czwartek, 23 czerwca 2016

Pięć książek na dzień ojca


Z okazji Waszego święta, drodzy tatusiowie, życzę Wam wszystkiego co najlepsze, pełnej, niczym nie zmąconej radości z bycia ojcem. Nie zapominajmy także o teściach, bo i im się w dniu dzisiejszym należy nasza pamięć i dobre słowo. A jeśli słowo, to i książka. 

środa, 22 czerwca 2016

Tove Alsterdal "Weź mnie za rękę"

Każdy ma jakąś przeszłość, a w niej ukrytą tajemnicę. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, przekonani że nasza historia należy do tych najzwyklejszych, banalnych życiorysów. Wystarczy jednak przypadek, jedna chwila zwątpienia, pytanie zadane niewłaściwej osobie, i już kij tkwi w środku mrowiska. A potem wszystko się wali i wywraca do góry nogami. O tym właśnie opowiada Tove Alsterdal w swojej najnowszej książce.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Lars Mytting "Płyń z tonącymi"


Lars Mytting polskim czytelnikom dotychczas zaprezentował się jako autor bestselerowego "Porąb i spal", nietypowego poradnika dla mężczyzn, dotyczącego głównie drewna, ale również życia jako takiego. Podobno. Przed lekturami tego typu czuję swego rodzaju blokadę, i raczej niechętnie po nie sięgam. Prozatorski debiut pisarza, Płyń z tonącymi, wydał się jednak na tyle interesujący, że z przyjemnością sięgnąłem po książkę. 

wtorek, 7 czerwca 2016

Pięć książek na wakacje dla kobiet

http://kaboompics.com/
Wakacje. Czas urlopów, relaksu i wyjazdów. Dla wielu z nas będzie to również czas kiedy mogą sobie pozwolić na lekturę książki, bez wyrzutów sumienia że zaniedbują inne sprawy. Dla niektórych będzie to jedyny czas w roku kiedy sięgną po książkę. I co tu ze sobą zabrać, zwłaszcza gdy urlop spędzamy poza granicami kraju, i dostęp do polskich książek będzie ograniczony? Posiadacze czytników nie mają takich problemów, ale zwolennicy tradycyjnej wersji książki owszem. Dziś postaram się pomóc wszystkim niezdecydowanym. Na początek paniom. 

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Alessio Puleo "Moje serce należy do ciebie"

oczytany facet
W ostatnich latach mogliśmy obserwować ciekawe literackie zjawisko, wysyp młodzieżowych powieści o dosyć smutnej tematyce. Ciężka, śmiertelna choroba dotykająca młodych i niewinnych  nastolatków, najczęściej dziewczyny. Wielka miłość, która niespodziewanie spotyka nastolatków, i przemiana jaka zachodzi w młodych ludziach w zetknięciu z czymś tak ostatecznym i nieodwracalnym jak śmierć. Śmiało można stwierdzić że powstał już odrębny gatunek literacki, bardzo schematyczny i ograniczony jeśli chodzi o twórcze możliwości autorów. Powieść Alessio Puleo wpisuje się w ten nurt, chociaż nie do końca. 

niedziela, 5 czerwca 2016

Sylwia Zientek "Podróż w stronę czerwieni"


Maria Komornicka jest dziś praktycznie nieznaną poetką, W programach nauczania raczej się nie pojawia, ewentualnie jako jedno z wielu nazwisk związanych z "Chimerą". Studenci Polonistyki wiedzą zapewne o tej Młodopolskiej poetce więcej, ale nie należy do  najpopularniejszych autorów. Poetka i myślicielka, wyprzedzająca swoje czasy o kilka dekad, była również skandalistką i borykała się z ciężkim problemami natury psychicznej.To właśnie postać tej kobiety sprawiła że z zainteresowaniem sięgnąłem po najnowszą powieść Sylwii Zientek

środa, 1 czerwca 2016

Tajemnica wrocławskiej biblioteki

Kilka dni temu odwiedziłem służbowo Mediatekę, jedną z Wrocławskich bibliotek. Było jeszcze przed godziną dziesiątą rano, więc biblioteka była jeszcze zamknięta dla czytelników. W środku panował spory bałagan, efekt remontu części Mediateki znajdującej się w podziemiach. Z ciekawości zajrzałem do środka, żeby zobaczyć jak postępują prace. Wspomnienia z czasów gdy pracowałem w tym miejscu ogarnęły mnie znienacka. Zaraz za nimi pojawiła się myśl, ile razy już to miejsce zmieniało swoją funkcję, i jakie to jest fascynujące. Budynek powstał w XVI wieku, i pierwotnie znajdowała się w nim słodownia Siehdichfur, czyli po naszemu Strzeż się. Już sama nazwa sprawia że ciarki przechodzą po plecach. W kolejnych wiekach różne były losy tego budynku. Najciekawsze wydaje się jedno z późniejszych wcieleń. W XIX i w pierwszej połowie XX wieku w budynku przy dzisiejszym Placu Teatralnym 5 mieściła się najlepsza palarnia kawy w mieście. Prowadził ją wizjoner i miłośnik kawy Otto Stiebler, który stosował nowoczesne metody handlu (samoobsługa) i techniki parzenia kawy. Po latach opracował nawet swoją własną, która podobno składa się z siedmiu składników. Owa palarnia kawy pojawia się w kryminałach Marka Krajewskiego. Często zaglądał do niej Eberhard Monk. Skoro nasz rodzimy mistrz retro kryminału zainteresował się nią na tyle by uczynić z niej miejsce akcji swoich powieści, to chyba warto się bliżej przyjrzeć historii tego budynku. Tym bardziej że, jak głosi miejska legenda, ze Stieblerem i jego palarnią kawy jest związana jakaś mroczna tajemnica.