środa, 15 czerwca 2016

Pięć książek na plażę dla faceta

Dziś zapraszam na męski urlopowy zestaw lekturowy. Coś trzymającego w napięciu, trochę dobrej fantastyki, i coś dla śmiechu. Zatem panowie, do książek!!!



1. Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu" (4 tomy)

Bliżej nieokreślona przyszłość. W przestrzeni kosmicznej odkryto planetę, której warunki są bardzo
zbliżone do tych panujących na Ziemi. Nowe ciało niebieskie, przez odkrywców nazwane Midgaard, okazuje się być zamieszkane przez istoty bardzo przypominające ludzi. Różnica polega na tym że w rozwoju zatrzymali się na etapie średniowiecza. Na Midgaard wysłana zostaje kilkuosobowa ekipa badawcza, z którą niespodziewanie urywa się kontakt. Vuko Drakkainen, w połowie Chorwat, w połowie Polak, zostaje wysłany z ekspedycją ratunkową. Otrzymuje dwa rozkazy. Odnaleźć załogantów i bezpiecznie sprowadzić ich na rodzinną planetę, oraz pod  żadnym pozorem nie ingerować w rozwój obcej kultury. Na miejscu okazuje się że Vuko przybył w najmniej odpowiednim momencie. Trwa wojna bogów, w której życie traci setki śmiertelników, a Vuko zostaje jednym z głównych trybików tej gry. Szybko przekonuje się że rozkazy są niewykonalne. Świetnie napisana,  wciąga bardziej niż najlepiej zagrany mecz. 

2. Philippe


Eduardo Sacheri "Sekret jej oczu"

Książka która doczekała się już dwóch ekranizacji, w tym jednej z Nicole Kidman i Julią Roberts. Nie o filmach jednak tu piszę, ani tym bardziej o wyższości którejś z wersji, a o papierowym pierwowzorze. Znakomity dramat psychologiczno-kryminalny, o podłożu psychologicznym. Głównym bohaterem powieści jest emerytowany urzędnik sądowy Benjamín Chaparro, który przed laty brał udział w śledztwie w sprawie gwałtu i zabójstwa młodej dziewczyny. Po latach mężczyzna wyjawić wszystkie tajemnice związane z tą sprawą, a także
zdradza swój najcenniejszy sekret, uczucie jakim obdarzył kobietę, pochodzącą z wyższej klasy społecznej, jego przełożoną, z którą nigdy nie mógł się połączyć. Przerażająca w swojej prawdziwości, trzymająca w napięciu do ostatnich stron i bardzo melancholijna historia sprawi że czytając przeniesiemy się do dalekiej Argentyny. Książka byłą już kilkakrotnie wznawiana, i można znaleźć dwie wersje jej tytułu. Oprócz "Sekretu jej oczu", jest jeszcze "Sekret w ich oczach".

4. Gregory David Roberts "Shantaram"

Na wstępie uprzedzam że ta książka nadaje się najlepiej na bardzo długą podróż, raczej nie do samolotu, dla czytelników wytrwałych, którym niestraszna nawet największa cegła, gdyż ma około 800 stron. Roberts opowiada o mężczyźnie przetrąconym przez życie.  Po tym jak porzuciła go żona, ukojenie znalazł w heroinie. Wkroczył na drogę przestępczą, jako rabuś-dżentelmen, napadający na ubezpieczone firmy, zawsze w eleganckim garniturze. W końcu, po którymś z kolejnych napadów, zostaje schwytany, i skazany na 20 lat
więzienia. Po dwóch latach ucieka, i trafia na listę najbardziej poszukiwanych ludzi. W drodze z Nowej Zelandii do Niemiec trafia do Indii. Miał tam zostać tylko chwilę, ale jak to z planami bywa, coś poszło nie tak. Imał się tam różnych zajęć, od leczenia mieszkańców slumsów, przez udział w mafii, na wojnie w Afganistanie skończywszy. Poznał też nową miłość, tajemniczą femme fatale, Karle.Po prostu życie, o jakim w skrytości ducha marzy nie jeden z nas, choć może nie o dokładnie identycznym, bo o nikt chyba nie chciałby pracować dla mafii, albo zostać heroinistą.

5. Przemysław Semczuk "Czarna Wołga. Kryminalna historia PRL"

"Archiwum X", "Kryminalne zagadki Las Vegas", czy też inne detektywistyczne seriale przyciągają od lat miliony widzów. My, Polacy, nie gęsi, i też swoich detektywów mamy, i nie o "07 zgłoś się"
ani Eberharda Monka tym razem chodzi, a o prawdziwe zbrodnie i przestępstwa z czasów PRL. Porwania, brutalne zabójstwa, napady, fałszerze, głośne procesy, to wszystko miało miejsce w czasach od których dziś nieudolnie próbujemy się odciąć, stawiając grubą kreskę tam gdzie jej nie powinno być. Autor opowiada o zbrodniach które wstrząsnęły ówczesną opinią publiczną, a także o takich, które miały pozostać w cieniu. Poznajemy tajniki pracy PRL-owskich organów śledczych. Idealna lektura dla każdego faceta.

1 komentarz:

  1. Nie wierzę w dzielenie książek na pory roku, etc. Czytam co mnie zainteresuje, kiedy chcę. Zresztą, jak już jestem na plaży to wolę siedzieć w morzu etc. niż leżeć plackiem i smażyć się. :D

    "Pan Lodowego Ogrodu" kojarzy mi się z "Trudno być bogiem" Strugackich. Shantaram już ktoś mi polecał. Z tych 5 tytułów nie zainteresował mnie "Sekret jej oczu". Kryminalne historie z życia wzięte są dla mnie ciekawsze od tych wszystkich fabularyzowanych kryminałów.

    Dzięki za polecenia!

    OdpowiedzUsuń