wtorek, 18 października 2016

Gry paragrafowe, czyli czytaj i graj

oczytany facet

Od kilku dobrych lat gry planszowe przezywają renesans. Nie tylko wśród najmłodszych, ale także wśród pokolenia dzisiejszych trzydziestolatków. Są świetną rozrywką i alternatywą dla wieczorów spędzanych w pubach. Niewiele osób jednak wie, że istnieją również gry w postaci książek, i nie są to tylko podręczniki do gier fabularnych, ale najprawdziwsze gry, do których nierzadko potrzebna jest kostka.  


Gra paragrafowa, tak właśnie nazywa się ten rodzaj gier, inaczej fantasolo lub paragrafówka, jest bliską krewną gry fabularnej, tak zwanego RPG, ale przeznaczona jest tylko dla jednej osoby, w przeciwieństwie do swojej lepiej znanej kuzynki. Tego typu gry, opierające się głównie na wyobraźni gracza-czytelnika, mają bardzo proste zasady. Polegają na wczytaniu się w fabułę, w której autorzy, w odpowiednich miejscach pozostawiają nam wybór, jak dalej potoczy się akcja. Wariantów jest kilka, ale zawsze ich ilość jest ograniczona. Każdy wariant odsyła nas do innego fragmentu, paragrafu. W trakcie gry można zdobywać nowe umiejętności i przedmioty, potem wykorzystywane w kolejnych etapach. Podczas rozgrywki zmieniają się także nasze parametry jak siła czy punkty życia. Czyli norma jeśli chodzi o gry z fabułą. Najczęściej utrzymane są w konwencji fantasy i sience-fiction, ale dużą popularnością cieszą się również historyczne, detektywistyczne i horrory. 

Książka gra narodziła się w latach 60-ych ubiegłego wieku. We Francji działała wtedy grupa twórcza OuLiPo, mocno osadzona w postmoderniźmie, której głównym założeniem było opracowanie nowych form pisarskich, opartych na matematycznych wzorach. W wyniku działań grupy powstało tak zwane tree literature. Według założeń jego twórców wybory dokonywane przez czytelnika w trakcie czytania, sprawiają że fabuła narasta i rozwarstwia się na nowe, alternatywne ścieżki. Graficznie  taka książka przypominała właśnie bujnie rozrastające się drzewo. Pierwszą powieścią napisaną według tego wzoru, jest słynna "Gra w klasy" Julio Cortazara. Powieść składa się ze 155 rozdziałów, które można czytać na kilka sposobów. Od pierwszej do ostatniej strony, według wskazówek autora, lub samemu decydując który rozdział będzie następny. 

Pierwszą, pełnoprawną grę paragrafową, lub też gamebooka, napisał Edmund Wallace Hildick, autor literatury dziecięcej. W 1967 roku wydał "Lucky Les", książkę o przygodach kotka. To czytelnik decydował o losach futrzanego bohatera, przechodzą do następnych stron. Był to moment przełomowy w historii gier książkowych. Od końca lat 60-ych tego typu wydawnictw pojawiało się coraz więcej, a tematyka ich zaczęła zbaczać właśnie ku fantastyce. Kolejnym punktem zwrotnym był rok 1976, kiedy to ukazała się "Tunnels and Trolls", gra oparta na słynnym systemie RPG, wykorzystująca po raz pierwszy kości i statystyki. Zapanowało istne szaleństwo związane z gamebooks. Od tej pory kolejne tytuły ukazywały się w milionowych nakładach, a fabuła rozciągała się na wiele tomów, tak jak dzisiaj najpopularniejsze mangi.  

Do Polski gry paragrafowe trafiły stosunkowo późno, bo w 1985 roku, za sprawą Śląskiego Klubu Fantastyki. Był to "Kosmolot 'Podróżnik'” Steve'a Jacksona, który ukazał się na łamach miesięcznika "Fikcje". Dwa lata później premierę miał "Dreszcz" Jacka Ciesielskiego, pierwsza rodzima gra książkowa. Rok później autor opublikował jeszcze jedną grę pod tytułem "Goblin". To właśnie Ciesielski ukuł nową nazwę, fantasolo, spolszczenie Fighting Fantasy, określenia dla gier osadzonych w fantastycznych światach, w których bohater nieustannie walczy z licznymi, coraz silniejszymi przeciwnikami. Boom na gamebooki w Polsce trwał mniej więcej do połowy lat 90-ych. W tym czasie ukazało się wiele tytułów, w większości tłumaczeń. Ogromną popularnością cieszyły się dwa cykle, postapokaliptyczny "Wojownik autistrady"  Joe’a Dovera, oraz przygodowy "Wehikuł czasu"

Obecnie tego typu książki są tworzone przez fanów, często w formatach .doc lub PDF, a od kilku lat również w EPUB i MOBI. W ten sposób została wydana między innymi gra pod tytułem "Janek", w której poznajemy losy małego powstańca. Powstają również gry paragrafowe zapisywane w języku HTML. W coś takiego gra na przykład Sheldon w serialu "The Big Bang Theory". To znaczne ułatwienie dla miłośników gier, gdyż jednym kliknięciem przenosimy się do kolejnego etapu fabuły którą wybraliśmy. Na tym polu możemy się pochwalić najpierw stroną internetową i forum dyskusyjnym, zrzeszającymi fanów i twórców takich gier, a obecnie Wydawnictwem Wielokrotnego Wyboru, specjalizującym się gamebookach, oraz portalem Masz Wybór. To właśnie w barwach powyższego wydawnictwa ukazał się  wspomniany już "Janek".

Nie pozostaje nic innego jak odłożyć na bok wszystkie zaplanowane lektury, oraz prace domowe, i sięgnąć po któryś z gamebooków. Starsze, tradycyjne, papierowe pozycje z pewnością znajdziemy w serwisach aukcyjnych, albo w jakichś skromniejszych bibliotekach, gdzie selekcja zbiorów odbywa się w sposób naturalny (to znaczy czytelnik zgubi lub zniszczy). Po nowsze tytuły trzeba sięgnąć już do wydawnictwa, do czego gorąco zachęcam, bo to niesamowita frajda. 



5 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc planszówkami zajmuję się od paru lat ale o takim typie gier jak gry paragrafowe to pierwszy raz słyszę. W wolnej chwili poczytam na ten temat trochę więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry!
    Dziękuję Panu za ten wpis, bo tak się składa, że jestem fanem paragrafówek (zarówno gram, jak i tworzę) - ostatnimi czasy nasza "scena" trochę ożyła, ale wciąż wielu ludzi nie wie, z czym to się je, dlatego każdy taki wpis jest cenny.
    Stworzyłem do tej pory trzy gry - "Kręte drogi", "Wielką Wojnę Sukcesyjną" i "Sprawy rodzinne" - wszystkie trzy są dostępne w Internecie za darmo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie. Cieszę się że paragrafówki wciąż żyją. Gdy tylko znajdę chwilę czasu, zapoznam się z tymi tytułami. Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Jako fan paragrafówek śmiało mogę polecić czytelnikom/graczom serię Samotny Wilk Joe'a Devera.

    OdpowiedzUsuń